Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 sierpnia 2011

Marta Fox – Iza Anoreczka + Iza Buntowniczka


Niespełnione marzenia i ambicje rodziców często przelewane są na ich pociechy. Tak również stało się w przypadku Izy, której matka za wszelką cenę chciała sprawić, by dziewczyna była znaną modelką, podbijającą międzynarodową scenę projektantów i modelek. Matka wpoiła w nią zasady, które były niezwykle bezwzględne i brutalne i sprawiły, że dziewczyna nie potrafiła odnaleźć się wśród rówieśników, ze względu na swój cięty język i etykietę wredniary. Jednakże pewnego dnia przejrzała na oczy i jej życie zaczęło się zmieniać na lepsze. Zagościły w nim miłość, przyjaźń i dążenie do spełnienia własnych marzeń, a nie tych, których spełnienia chcą inni. Kolejny raz Marta Fox dotyka problemów z jakimi mierzą się młodzi ludzie i robi to nader udanie.

sobota, 2 lipca 2011

Czerwony żagiel - Paweł Sarna

Wydał jak dotąd trzy tomiki wierszy:
  1. Ten i Tamten (wraz z Pawłem Lekszyckim) 
  2. Biały Ojcze Nasz
  3. Czerwony żagiel 

 Przeczytałam tylko tomik " Czerwony żagiel" z 2006 roku. Naprawdę dobry.
Jedyny minus to morze... Nie lubię ani morza ani fal... zaraz mam mdłości. Żarty, żartami, ale naprawdę warty przeczytania.

Mnie urzekły dwa wiersze:

"Ależ nie, nie bojąc się" (tu macie fragmencik)
[...]Pójdziemy
wzdłuż rzeki, a życie, jak już mówiłem,

będzie się toczyć szczęśliwie, będzie
się toczyć, i powiesz,
co mówisz zawsze, że w żadnym razie
nie starczy nam
czasu, i wtedy się potknę
i powiem, że właśnie znalazłem
krzesiwo, bo znajdę,

wtedy cię wskrzeszę.



oraz "Spiętrzenie"
(i jeśli nie wierzysz w anioły
to pewnie nie będziesz miał kogo
zapytać o drogę)




Ja wierzę "nawet jeśli ich skrzydła są czarne" /Tomasz Jakubiak/. Poeta chyba też wierzy, bo nigdy nie zgubił drogi... do morza i poezji...


Publikowane na stronie forum OSC.

piątek, 1 lipca 2011

Kobieta mężczyzna świeczka - J.P. Krasnodębski

Przeczytałam ostatni (jak na razie?) tomik poezji (wydany w 2000 roku) Jana Pawła Krasnodębskiego - Kobieta mężczyzna świeczka. Muszę przyznać, że jeśli poprzednie wiersze w tomiku Buntuję się... były erotyczne, to te kipią erotyzmem. Zero w nich wulgarności. To tak dla jasności mówię. Za to pełno miłości i realizmu. Takiego, aż do bólu. I takiej zwyczajności - chleb, pióro, dłoń, twarz... Wiersze są napisane z perspektywy kobiety. Większość. Świetnie to się czyta. Właściwie pochłania.
Poniżej kilka przykładów:


Jestem kobietą.
Dotykam Cię delikatnie
i czuję jak rośniesz.
[...]
Widzę Twoją twarz.
Jesteś szczęśliwy.
Jestem szczęśliwa.
[...]


albo:

Liżesz mnie całego
a tylko chleb pragnę jeść
z Twoich czarodziejskich dłoni.
[...]
 


Publikowany na stronie forum OSC.

Jan Paweł Krasnodębski

Jan Paweł Krasnodębski został przeze mnie "odkryty" przy okazji książki "Pisarz i karawany". Tak mnie zainteresowała, że poszperałam. I znalazłam inne książki... i poezję Smile

Do tej pory przeczytałam tyko trzy zbiory:
- "Buntuję się w Twoich ustach" (ten już szósty z kolei jest... wooow)
- "Samotność wciąż szaleje"
- "Muszę Cię wychłostać"

Zaczęłam czytać od ostatniego. I uważam to za dobre rozwiązanie. Choć dziwne.
Wiersze zawarte w tych zbiorach są bardzo osobiste, pełne miłości, zgody z innymi oraz przemijania. "Muszę..." zawiera w sobie utwory pełne oczyszczenia, zrozumienia i pogodzenia się z faktem, że życie może się skończyć

Ból.
Jeśli umrę
to umrę.
Kiedyś bałem się tego.
Byłem wtedy nieśmiertelny.
Teraz wiem.
W każdym obrazie, w każdej książce
mieszka nieskończoność.


Są to wiersze dorosłego i fizycznie i duchowo człowieka, który już się nie buntuje, nie szuka, bo on już znalazł, już wie. Już wie czego chce, co kocha, co czuje.
"Samotność wciąż szaleje" i to prawda. Szaleje. W życiu każdego. Dotknęła też Autora, który w piękny delikatny sposób mówi o niej, ale również o potrzebie bycia z ukochaną kobietą (kobietami), o miłości tu i teraz, o miłości cielesnej...
"Buntuję się..." to wiersze "afrodyzjaki". Małe cacka, pełne uczuć do Tej Kobiety (Kobiet), do Córek i siebie samego...

Kiedy wychodzisz i zamykasz drzwi
Obrazy spadają ze ścian
Kiedy przychodzisz i przekręcasz klucz
Maupassant zdrowieje
Balzak kawę parzy
Proust się śmieje.


Według mnie poezja warta przeczytania. Autor w sposób prosty i piękny dzieli sie z nami przeżyciami ze swego prywatnego życia. Jak sam mówi jego "poezja to hymn miłości i cierpienia". Jak życie każdego z nas...


Publikowane na stronie forum OSC.