Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zekranizowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zekranizowane. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lipca 2011

Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej Pioruna - Rick Riordan

Percy Jackson ciągle wplątuje się w jakieś kłopoty, albo raczej to kłopoty go same znajdują.  Czasami to bywają wręcz monstrualne. Tego dwunastolatka dręczą mitologiczne potwory. I to w rzeczywistości. Nasz dwunastoletni bohater jest herosem. Tak, tak... jest synem jednego z Bogów Olimpijskich, gdy wreszcie to zrozumie wszystko staje się jasne, w miarę jasne. Nagle w krótkim czasie wszystko się w jego życiu zmienia. Zabija potwora, pokonuje Minotaura, jego mama ginie, a on trafia do Szkoły Herosów - pełnej  satyrów, centaurów i dzieciaków podobnych do niego. 
Percy i jego przyjaciele dostają misję - mają odnaleźć skradziony Piorun Piorunów należący do Zeusa. Misja okazuje się trudna - spotkania z mitycznymi potworami, bóstwami i bogami. 
Opowieść o nastoletnim herosie jest zabawna i pełna zwrotów akcji. Naprawdę wciągająca powieść nie tylko dla młodzieży.

Książka została zekranizowana. I jak zwykle doszło do pewnych zmian - postarzyli bohatera, aby dopasować go też do fanów Hanny M., treść książki trochę ponaciągali... Ale w sumie film dobrze zrobiony.

sobota, 2 lipca 2011

Koralina - Neil Gaiman

Koralina właśnie przeprowadziła się z rodzicami do nowego mieszkania. Z nudów i ciągłego braku zajęcia zostaje badaczem - bada okolicę i dom.
I tu pojawiają się drzwi i klucz - jak u Alicji. Ale tu jest groza. Nowy świat wydaje się lepszy... Ale czy to rzeczywiście prawda? :>

Książka fantasy, ale tak szczerze powiedziawszy to nie wiem czy zakwalifikować ją jako dla dzieci czy dorosłych. Może jednych i drugich? Czyta się szybko. Świetna akcją. Wciąga prze-strrrrrasznie.

Polecam.
I uwaga na guziki!!!

 Publikowane na stronie forum OSC.  


Jak nie przepadam za ekranizacjami bajek i filmów - bo większości książka lepsza i oglądanie filmu marnuje mój czas - to w tym przypadku jest wyjątek. I książka i film są super.

Bridget Jones

Dziennik Bridget Jones oraz W pogoni za rozumem Helen Fielding przeczytałam, bo wszyscy zachwalali. 

Przyznaje bez bicia, te książki mnie nie zachwyciły. Historia i może nawet fajna, ale to liczenie kalorii było zabójcze. To nie na moją głowę. Po co komu wiedzieć ile kalorii ma drink czy piwo (o jedzeniu nie wspomnę)? To odbiera całą przyjemność z konsumpcji. Za to film był całkiem dobry. Fajnie dobrali obsadę.


 

piątek, 1 lipca 2011

Małe zbrodnie małżeńskie - Eric-Emmanuel Schmitt

Dramat, a właściwie dramacik – rzecz sceniczna na dwie osoby, to przewrotna, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o związku dwojga kochających się niegdyś ludzi. Co zostało między nimi po 15 latach małżeństwa?
Miłość i namiętność gdzieś uleciały. Zostały kłamstwa, oszustwa, zdrady i…

Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą.

Czyta się to jak dobrą wciągającą powieść. Szkoda, że tak mało stron. Treściowo jednak zawiera wiele wcześniej (przynajmniej ja o tym nie słyszałam ;p ) niewypowiedzianych dotąd na głos myśli dwojga już obcych sobie ludzi. Tematyka bardzo ważna i poważna, ale mimo wszystko potraktowana z przymrużeniem oka. Szybko zmieniająca się akcja nadaje tempa i rozmachu dramatowi.
Sztuka przeniesiona na deski teatrów.
 

Publikowane na stronie forum OSC

Oskar i pani Róża - Eric-Emmanuel Schmitt

Oskar i pani Róża to książeczka, o małym chłopcu chorym na białaczkę. Poznajemy go w momencie, kiedy wiadomo już, że umiera i że zostało mu tylko kilka dni życia. I nikt nie ma odwagi, by mu to powiedzieć, unikają go rodzice, milczy lekarz.. Jedyną osobą, której Oskar ufa bezgranicznie, i z którą ma odwagę rozmawiać o śmierci jest „ciocia” Róża, wolontariuszka. To jej pomysłem jest, by Oskar potraktował każdy dzień z tych, jakie mu pozostały, jak 10 lat życia; za jej namową zaczyna też pisać listy do „wielce szanownego Pana Boga”. Dane mu będzie przeżyć 110 lat! W międzyczasie zdąży doświadczyć, czym jest szalona młodość, zdąży dorosnąć, ożenić się i wreszcie zestarzeć. Jego listy, ciepłe, wzruszające i często komiczne, opowiadają o trudnym dorastaniu, radościach i udrękach każdego etapu życia; a wszystko to z perspektywy dziesięcioletniego chłopca.

Książka jest opowiastką filozoficzną, która porusza ważne tematy – życie i śmierć, jak żyć by nie marnować danego nam czasu? Książka ma formę listów pisanych przez Oskara do „Szanownego Pana Boga” (co robi za namową wolontariuszki, gdyż sam w niego nie wierzy) oraz rozmów z ciocią Różą. Napisana została w prosty sposób- tak aby trafić i do dorosłych i do dzieci. Książka, która potrafi nas rozśmieszyć, zmusić do myślenia, nauczyć jak doceniać to co mamy i wycisnąć nam łzy.


Poniżej kilka cytatów z książki:
- (...) codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
- Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni.
- Im więcej dostajesz po buzi, tym więcej możesz wytrzymać.
- Dojrzewanie to jest naprawdę syf! Dobrze, że przechodzi się przez to tylko raz.

Warto też obejrzeć przedstawienie teatralne. Jak mnie pamięć nie myli to Teatr Telewizji Polskiej maczał w tym palce.


Publikowane na stronie forum OSC.

środa, 1 czerwca 2011

Mężczyźni, którzy nienawdzą kobiet - Stieg Larsson

Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć... (tekst wydawcy)

Mamy dwoje świetnych bohaterów - dziennikarza Mikaela Blomkvista oraz aspołeczną hakerkę Lisbeth Salander. A do tego prawdziwą kryminalną aferę - zniknięcie Harriet Vanger. Tematyka książki pokrywa się z poglądami i zainteresowaniami autora - sytuacja kobiet w Szwecji, pomoc od państwa jaką otrzymują (lub jej brak), dziennikarstwo śledcze i możliwość wpadki (zniesławienie - ryzyko zawodowe). Jednak książka jest wielowątkowa, wielowymiarowa i wielopostaciowa.
Początkowo opisy wszystkich i wszystkiego były denerwujące, jednak z każdą stroną coraz bardziej wciągał mnie świat stworzony przez Larssona. Bo przecież nigdy tak naprawdę nie poznamy żadnej osoby, a zabieg zastosowany przez autora daje nam możliwość powolnego (jak w życiu) poznania poszczególnych bohaterów. I nie mówię tu tylko o Mikaelu i Lisbeth, ale także o Armanskim, Vangerach czy też kuratorze społecznym. Poznajemy ich poglądy, działania, smaki kulinarnego czy ulubione książki. Wszystko, to co nas interesuje w drugim człowieku.
Akcja, a właściwie kilka wątków w książce - wciąga. Wkraczamy w świat zepsutych mężczyzn i ich przestępstw, nadużyć. Wszystko poznajemy w kawałkach, poszatkowane. Stopniowo wraz z bohaterami odkrywamy prawdę. Przerażającą prawdę.

Jedynym minusem tej książki, a może niedociągnięciem.. Czymś czego nie mogę zrozumieć jest nieujawnienie przez bohaterów wyników śledztwa. Przecież rodziny ofiar chciałyby znać prawdę. Sam autor przecież walczy o prawdę i szacunek dla jednostki. A może chciał pokazać, że świat nie jest czarno-biały., ma wiele odcieni szarości i nawet ludzie prawi (bo za takiego uważam Mikaela) robią coś wbrew sobie. Trudny orzech do zgryzienia... I dlatego książka cały czas siedzi gdzieś we mnie... i czeka na rozwiązanie :)