Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2018

Marta Obuch - Miłość, szkielet i spaghetti

Akcja najnowszej książki Marty Obuch dzieje się - o zgrozo! i o dziwo!- w Częstochowie, nie jak dotąd w Katowicach. W okolicy Jasnej Góry pojawia się włoska mafia. Oprócz chłopców z mafii pojawiają się lekko zdziwaczali archeolodzy, trzy piękne pani i dwie "staruszki" siejące postrach.

Autorka znów popisała się lekką formą, w której odnajdziemy dawkę humoru z szczyptą ironii a wszystko to okraszone inteligentną posypką. 

Dobra komedia kryminalna na wieczór. 

Recenzja ukazała się już na moim blogu. 


środa, 24 sierpnia 2011

Córka Kata - Oliver Pötzsch


Seria brutalnych morderstw na dzieciach burzy spokój w małym miasteczku Schongau. Ofiary mają wytatuowane na ciele czarodziejskie symbole, a mieszkańcy wierzą, że ich bawarskie miasto nawiedził szatan. Pierwsze podejrzenie pada na akuszerkę. Marta zostaje oskarżona o konszachty ze złem, kat, który ma ją torturować nie wierzy w jej winę. Razem z medykiem rozpoczyna śledztwo na własną rękę. 

Wartka akcja, niespodziewane zwroty akcji, czary  - czyli wszystko to, co lubię najbardziej. Autor świetnie przedstawił średniowieczne społeczeństwo z jego podziałami, wiarą w złe moce... 
Książkę wzięłam do ręki ze względu na debiut autora. Nie zawiodłam się, jest godna polecenia.
Smaku dodaje fakt, że autor jest potomkiem kata Kuisla.

piątek, 15 lipca 2011

Winda - Frederic Dard

Widzimy wszystko oczami bohatera książki - dojrzałego mężczyzny, która po kilku latach nieobecności wraca do rodzinnego miasteczka. Jest samotny, jego matka zmarła podczas jego nieobecności. Mieszkanie  popadło w ruinę. A on szuka wspomnień z dzieciństwa.
W restauracji spotyka pewną kobietę, bardzo podobna do jego wielkiej miłości. Wiedziony jakąś magiczną siła podąża za nią do kina, a w końcu trafia do jej domu. Ten leniwy wieczór staje się dla niego koszmarem, tragikomedią...

Intrygujący kryminał z zaskakującym zakończeniem.

czwartek, 14 lipca 2011

Burza z krańców ziemi - Asa Larsson

Pierwsza część dość makabrycznych przygód Rebeki Martinsson.
Asa Larsson lubi szokować. Już na pierwszych stronach odkrywamy makabryczną zbrodnię. a potem jesteśmy cały czas wkurzeni...wlokącym się śledztwem, wzbudzającą ciągłe poczucie winy Sanną, społecznością dość zamkniętą, którą "rządzą" trzej pastorowie różnych wyznać zebrani w jednym kościele. Tak tylko może być w Kirunie.
Ciekawa powieść kryminalną, która odkrywa mroczne sekrety głównej bohaterki i osady, z której pochodzi. Pierwsza część wiele wyjaśnia z późniejszego zachowania Rebeki, szczególnie jak ktoś (podobnie jak ja) zaczął czytać cykl od części drugiej.

piątek, 1 lipca 2011

Sprawiedliwość owiec - Leonie Swann

Sprawiedliwość owiec autorstwa Leonie Swann to powieść lata 2006. Jak informuje nas podtytuł jest to - filozoficzna powieść kryminalna. I jak przystało na taką zaczyna się od zabójstwa (?):

- Jeszcze wczoraj był zdrowy - powiedziała Matylda, nerwowo strzygąc uszami
- To nie ma nic do rzeczy - zauważył Sir Ritchfield, najstarszy tryk w stadzie. - Nie umarł na chorobę. Szpadel to nie choroba. Pasterz leżał w bujnej irlandzkiej trawie obok stodoły. Leżał i ani drgnął.


Inteligentna, dobrze napisana i dowcipna krytyka ludzi widzianych oczami owiec. Niektóre owcze stwierdzenie skłaniają do przemyśleń - „żadna owca nie może opuścić stada” choć z drugiej strony „samotność ma swoje dobre strony”. Jedynym malusim minusem książki są momentami przydługie wywody filozoficzne. Ale muszę dodać, że głupiutkie myślenie owiec i ich analiza sytuacji mają w sobie dużo uroku...

Polecam na wieczór. Niekoniecznie przy kominku.


Publikowane na stronie forum OSC.

piątek, 17 czerwca 2011

Asa Larsson – Krew, którą nasiąkła

W małej szwedzkiej wiosce zostaje brutalnie zamordowana pastor. Mildres Nilsson była lubianą choć kontrowersyjną osobą. Każdy może być jej zabójcą... Niedługo potem do Kiruny przyjeżdża Rebeka Martinsson – młoda prawniczka, która ma doradzać parafii. Poznajemy mieszkańców, odcięte od większych aglomeracji społeczeństwo, małe grzeszki i duże przewinienia. Poznajemy tajemnice wioski, aż w końcu odkrywamy kto jest mordercą. 

Wzięłam się za kryminały skandynawskie. Choć tą książkę, choć nagrodzona nagrodą Szwedzkiej Akademii Kryminału w 2004 roku, nazwałabym ją raczej obyczajowo-kryminalną.
I niestety jest to om drugi. Tak jakoś niefortunnie zaczęłam czytać. Lepiej zacząć od Burzy z krańców ziemi. Przynajmniej będziemy lepiej wiedzieć, co "trapi" Rebekę. 

Krew, którą nasiąkła to dobra książka. Ma ten swój mroczny klimat skandynawski, troszkę odmiennych kulturowo ludzi i oczywiście dobrą kryminalną zagadkę, która z każdą stroną jeszcze bardziej się gmatwa. A to lubię :)

środa, 1 czerwca 2011

Mężczyźni, którzy nienawdzą kobiet - Stieg Larsson

Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć... (tekst wydawcy)

Mamy dwoje świetnych bohaterów - dziennikarza Mikaela Blomkvista oraz aspołeczną hakerkę Lisbeth Salander. A do tego prawdziwą kryminalną aferę - zniknięcie Harriet Vanger. Tematyka książki pokrywa się z poglądami i zainteresowaniami autora - sytuacja kobiet w Szwecji, pomoc od państwa jaką otrzymują (lub jej brak), dziennikarstwo śledcze i możliwość wpadki (zniesławienie - ryzyko zawodowe). Jednak książka jest wielowątkowa, wielowymiarowa i wielopostaciowa.
Początkowo opisy wszystkich i wszystkiego były denerwujące, jednak z każdą stroną coraz bardziej wciągał mnie świat stworzony przez Larssona. Bo przecież nigdy tak naprawdę nie poznamy żadnej osoby, a zabieg zastosowany przez autora daje nam możliwość powolnego (jak w życiu) poznania poszczególnych bohaterów. I nie mówię tu tylko o Mikaelu i Lisbeth, ale także o Armanskim, Vangerach czy też kuratorze społecznym. Poznajemy ich poglądy, działania, smaki kulinarnego czy ulubione książki. Wszystko, to co nas interesuje w drugim człowieku.
Akcja, a właściwie kilka wątków w książce - wciąga. Wkraczamy w świat zepsutych mężczyzn i ich przestępstw, nadużyć. Wszystko poznajemy w kawałkach, poszatkowane. Stopniowo wraz z bohaterami odkrywamy prawdę. Przerażającą prawdę.

Jedynym minusem tej książki, a może niedociągnięciem.. Czymś czego nie mogę zrozumieć jest nieujawnienie przez bohaterów wyników śledztwa. Przecież rodziny ofiar chciałyby znać prawdę. Sam autor przecież walczy o prawdę i szacunek dla jednostki. A może chciał pokazać, że świat nie jest czarno-biały., ma wiele odcieni szarości i nawet ludzie prawi (bo za takiego uważam Mikaela) robią coś wbrew sobie. Trudny orzech do zgryzienia... I dlatego książka cały czas siedzi gdzieś we mnie... i czeka na rozwiązanie :)

sobota, 28 maja 2011

Prowadź swój pług przez kości umarłych - Olga Tokarczuk

Akcja książki rozgrywa się w Kotlinie Kłodzkiej. Główną bohaterką jest Janina Duszejko, pasjonująca się astrologią. Wielką miłością obdarza wszelkie zwierzęta. Gdy w okolicy zaczynają ginąć kłusownicy i krzywdziciele zwierząt, Duszejko ma teorię na temat motywu i sprawcy tych zbrodni, ale wszyscy traktują ją jak dziwaczkę.

Myślałam, że będzie to książka z serii lekkich i przyjemnych. Pomyliłam się. Tokarczuk jak zawsze zmusza nas do myślenia i zastanawiania się nad własnym losem i decyzjami, które podejmujemy w życiu. Pisze o szacunku i miłości, nie tylko do nas samych i innych ludzie, ale także do naszych braci mniejszych i tych malusich.

Książka jest wciągająca. A tezy, jakie przedstawia autorka, po pewnym czasie stają się naszym nowym światopoglądem.

I, o dziwo, to pierwszy thriller, w którym dałam wodzić się za nos.


Recenzja ukazała się na portalu Biblionetka