Szukaj na tym blogu

wtorek, 14 czerwca 2011

Zielony wędrowiec - Liliana Bardijewska

Zielony wędrowiec napisany przez Lilianę Bardijewską, to książka z serii "Książka z zebrą".
Przedstawia ona historię tytułowego Zielonego Wędrowaca, który przemierza kolorowe krainy, by móc się odnaleźć w świecie. Każdy kolor - szary, niebieski, żółty, czerwony, biały, zielony i znów szary - to kolejną opowieść o losach Wędrowca. Można je czytać osobną, gdyż książka jest "obszerna" w porównaniu z poprzednimi przedstawionymi tu przeze mnie propozycjami.
Książka wzbogacona jest o piękne ilustracje autorstwa Adama Kiliana.


Publikowane na stronie forum OrsonScottCard

Leonidas i jego pies Luis

Autorami tej książeczki są Esteban Serrano i Lucia Spotorno. Wyszła ona nakładem wydawnictwa Skrypt.

Opowiada o małym chłopcy, który spotyka psa. A potem się z nim zaprzyjaźnia.
Książka w fazie początkowej potrafi zaciekawić. Ładnie przedstawione podejście do zwierząt. Pokazuje również przyjaźń.

Piękne rysunki.

 

Publikowane na stronie forum OrsonScottCard

Jestem Dziewczynką, Jestem Chłopcem - Io Sono Una Bambina Io Sono Un Bambino

Rozmowy o Płci, Uczuciach i Seksualności

Książka zawiera świetne ilustracje. Treści przedstawione dość przystępnie. Tylko tak naprawdę nie wiadomo czy to książka dla maluchów czy dla starszaków :> - gdyż niektóre treści są za trudne.. a inne zbyt łatwe i proste. Rodzic sam musiałby przeprowadzać selekcję materiału.

Ogólnie ocena wypada na 4.


Publikowane na stronie forum OrsonScottCard

Dawca - Lois Lowry

W świecie, w którym Jonasz żyje wszystko jest doskonałe, nie ma bólu, przemocy ani cierpienia, nie trzeba podejmować decyzji ani dokonywać wyborów. Wszyscy żyją według ustalonych reguł. Nikt nie łamie ściśle narzuconego regulaminu. Każdy zna przypisaną mu rolę w społeczeństwie i wykonuje ją perfekcyjnie - dzieci chodzą do szkoły, mają zajęcia dodatkowe, rodzice pracują. Jonasz osiąga wiek dwunastu lat,  ma otrzymać rolę w społeczeństwie. Jednak "przyszłość" jaka mu zafundowano zaskakuje, przeraża i wstrząsa. Sprawdźcie co go czego w idealnym społeczeństwie.

Książka opowiada o świecie "idealnym", Utopia na pierwszy rzut oka jest świetnym rozwiązaniem. Każdy obywatel wie, co go czeka, zna zasady rządzące społecznością. Świat wygląda na bezpieczny, w takim jakim by rodzice chcieli wychowywać swoje dzieci. Ale... zawsze jest jakieś ale ;) Idealny świat jest przerażający z jednakowością - jednakowe komórki rodzinne, jednakowe domy, jednakowe dorastanie. I brak. Same braki - zero indywidualności, zero własnych wyborów, zero różnorodności w środowisku, wszystko uśrednione... aż nudne.

Intrygująca powieść. Zmusza nas do myślenia - czy życie w bezpiecznym świecie jest lepsze niż własna indywidualność i stanowienie o sobie? Przeczytajcie i zastanówcie się.

środa, 1 czerwca 2011

Złe małpy - Matt Ruff

Jane Charlotte zabiła człowieka. Lekarz ze szpitala psychiatrycznego w Las Vegas ma za zadanie zbadać jej poczytalność. Zabójstwo wygląda na irracjonalne, a życiorys trzydziestoparoletniej kobiety – młodzieńczy bunt, narkomania, przelotne związki i marne posady – nie daje jednoznacznego obrazu jej zdrowia psychicznego. Jane nie zaprzecza, że zabiła. Twierdzi jednak, że zrobiła to, bo należy do tajnej organizacji, walczącej ze złem na świecie. A konkretnie - pracuje dla Wydziału Usuwania Niereformowalnych Osób. Dla Złych Małp. 
Opowieść Jane Charlotte jest spójna i logiczna, trochę podkoloryzowana na film klasy B, ciut za dużo efektów, ale nadal mieści się w realności. Gdy już zaczynamy jej wierzyć, zaczynamy ją nawet lubić, to doktor Vale wyciąga na światło dzienne parę faktów. I znowu – wydaje się nam, że wiemy, dlaczego Jane wymyśla sobie świat Złych Małp, od czego ucieka w szaleństwo. Coraz bardziej wchodzimy w niewiarygodny świat kobiety, chcemy za wszelką cenę jej  wierzyć - że przeciętna osoba z masą problemów może ratować świat od złych ludzi. Przecież tak bywa w kinie. Każdy z nas marzy by być kimś więcej niż tylko osobą czytającą o teoriach spisowych, checemy brać w tym udział! A Jane bierze w tym udział... Bez głębszego zastanowienia stanęłam po jej stronie.

Powieść Matta Ruffa'a to kawał świetnej literatury skonstruowała jak szwajcarskie zegarki - precyzyjnie i z finezją.
I z zaskakującym końcem.

Idę upolować pozostałe książki tego autora.

Mężczyźni, którzy nienawdzą kobiet - Stieg Larsson

Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć... (tekst wydawcy)

Mamy dwoje świetnych bohaterów - dziennikarza Mikaela Blomkvista oraz aspołeczną hakerkę Lisbeth Salander. A do tego prawdziwą kryminalną aferę - zniknięcie Harriet Vanger. Tematyka książki pokrywa się z poglądami i zainteresowaniami autora - sytuacja kobiet w Szwecji, pomoc od państwa jaką otrzymują (lub jej brak), dziennikarstwo śledcze i możliwość wpadki (zniesławienie - ryzyko zawodowe). Jednak książka jest wielowątkowa, wielowymiarowa i wielopostaciowa.
Początkowo opisy wszystkich i wszystkiego były denerwujące, jednak z każdą stroną coraz bardziej wciągał mnie świat stworzony przez Larssona. Bo przecież nigdy tak naprawdę nie poznamy żadnej osoby, a zabieg zastosowany przez autora daje nam możliwość powolnego (jak w życiu) poznania poszczególnych bohaterów. I nie mówię tu tylko o Mikaelu i Lisbeth, ale także o Armanskim, Vangerach czy też kuratorze społecznym. Poznajemy ich poglądy, działania, smaki kulinarnego czy ulubione książki. Wszystko, to co nas interesuje w drugim człowieku.
Akcja, a właściwie kilka wątków w książce - wciąga. Wkraczamy w świat zepsutych mężczyzn i ich przestępstw, nadużyć. Wszystko poznajemy w kawałkach, poszatkowane. Stopniowo wraz z bohaterami odkrywamy prawdę. Przerażającą prawdę.

Jedynym minusem tej książki, a może niedociągnięciem.. Czymś czego nie mogę zrozumieć jest nieujawnienie przez bohaterów wyników śledztwa. Przecież rodziny ofiar chciałyby znać prawdę. Sam autor przecież walczy o prawdę i szacunek dla jednostki. A może chciał pokazać, że świat nie jest czarno-biały., ma wiele odcieni szarości i nawet ludzie prawi (bo za takiego uważam Mikaela) robią coś wbrew sobie. Trudny orzech do zgryzienia... I dlatego książka cały czas siedzi gdzieś we mnie... i czeka na rozwiązanie :)

Stieg Larsson. Mężczyzna, który odszedł za wcześnie - Barry Forshaw

Biografia autora trylogii Millennium - serii najlepiej sprzedających się kryminałów ostatnich lat. Stieg Larsson to nie tylko pisarz kryminałów, ale także, a może przede wszystkim dziennikarz śledczy (tak jak jego bohater Mikael Blomkvist) obnażający nadużycia władzy, zaangażowany politycznie obrońca demokracji, zwalczający nazistów i neonazistów. To także grafik, fotograf i wydawca. Podobnie jak dziennikarz śledczy gazety Millennium. był pracoholikiem. Zmarł na serce w 2004 roku. Sława poza granicami kraju przyszła już po śmierci.

Po tej książce spodziewałam się czegoś więcej. Wyjaśnienia większości tajemnic, przybliżenia jego publikacji, poglądów, działań... A dostałam krótką historię życia. Wątpliwości, co do czwartej części trylogii (które nota bene można znaleźć wszędzie) przeplatają się z rozgrywkami pomiędzy rodziną (ojcem i bratem) a jego wieloletnią partnerką Evą Gabrielsson. Autor zaskoczył mnie (dość pozytywnie) streszczeniem, ale i analizą książek Larssona - odwołaniami do literatury dziecięcej i kryminalnej. Mamy też krótki rozdział poświęcony "konkurencji" szwedzkiego pisarza - skandynawska powieść kryminalna przeżywa rozkwit - u nas z małym opóźnieniem. Mamy też odczucia innych pisarzy wobec Stiega i jego trylogii. Oraz według mnie perełkę - opis wycieczki "śladami Millennium i Larsona" - coś dla wielkich  fanów twórczości tego szwedzkiego dziennikarza.

Przyznam szczerze, że nie jestem fanką biografii - nie lubię grzebać w czyimś życiu. Ale ta książki mnie zachwyciła. Może dlatego, że sporo w niej o kryminałach i Skandynawii...